Logowanie Rejestracja
BLOG
 

Bez klimatyzacji da się żyć

Dodano: 12.08.2010, 21:49   Autor: Iwona Tyrna-Łojek

Od kilku lat nikt nie wyobraża sobie zakupu nowego samochodu bez klimatyzacji. Po prostu jest już nam nieodzowna, zwłaszcza podczas upalnego lata. Nie chcemy się męczyć zarówno podczas krótkich podróży, jak i kilkugodzinnej jazdy. Pod tym względem staliśmy się bardzo wygodni. Nie ma się czemu dziwić, bo podążanie za nowymi rozwiązaniami technicznymi jest jak najbardziej wskazane szczególnie wtedy, gdy ułatwiają nam życie.

Trzeba też przyznać, że temperatury w Polsce szczególnie w miesiącach wakacyjnych
zaczynają być wysokie, a nawet bardzo wysokie. Wszystko to jednoznacznie świadczy za klimatyzacją. Jednakże w tej kwestii są zdania podzielone. Mówi się o tym, że klimatyzacja wysusza powietrze, nie czyszczona jest siedliskiem kurzu i przeróżnych bakterii, Myślę, że większość z nas sporo już wie na ten temat.

Obserwuję co raz częściej takie zdroworozsądkowe podejście do klimatyzacji połączone z wiedzą na ten temat, a czasami przykrymi doświadczeniami w tej kwestii. Wiele lat temu podczas letnich wakacji postanowiliśmy wypożyczyć samochód, aby indywidualnie pozwiedzać okoliczne zabytki. Oczywiście samochód był z klimatyzacją, bo jak inaczej wytrzymać dotkliwe upały. Co jakiś czas wyskakiwaliśmy z bardzo wychłodzonego samochodu, aby coś zobaczyć i wskakiwaliśmy z powrotem, aby udać się w dalszą drogę. Pod koniec dnia nasze płuca dosłownie dzwoniły z powodu różnic temperatury, jaką im zafundowaliśmy.
Od tej pory staramy się z rozwagą korzystać z dobrodziejstwa jakim jest klimatyzacja.

 

   
Podobnie sprawa się ma w przypadku klimatyzowanych pokoi hotelowych w tzw. ciepłych krajach. Turyści pozwalają sobie na schładzanie pomieszczeń tylko do pewnych temperatur tak, aby nie doznać szoku termicznego wracając z plażowania. Dbając o siebie i swoje dzieci coraz bardziej klimatyzacje stosujemy tylko w naprawdę koniecznych sytuacjach lub wykorzystujemy ją z umiarem. Słyszałam ostatnio, że na weselu zrezygnowano ze zbytniego wychładzania sali ze względu na Panie z pokaźnymi dekoltami w swoich kreacjach. W trosce o gości i miłe wspomnienia po uroczystości postawiono na rozsądek i bezpieczne rozwiązania.

 

Choć zapewne w gronie zaproszonych gości znaleźli się i tacy, którzy tej sytuacji kompletnie nie rozumieli i sądzą, że skoro jest klimatyzacja, to można wszystkich mrozić. Z własnego doświadczenia wiem, że podczas prowadzonych przeze mnie szkoleń coraz częściej kursanci proszą częściej otwieranie okien i dokładne przewietrzenie sali, niż o załączenie klimatyzacji, choć podczas wielkich upałów korzystamy z tych urządzeń, ale nastawionych na racjonalną temperaturę. Zdarza się również i tak, że jeżeli szkolenie odbywa się w miejscowościach górskich, chętnie nie tylko otwieramy okna, ale też i przerwy organizujemy na wolnym powietrzu. Ta tendencja wydaje się warta podkreślenia bo sprzyja zdrowiu i takiemu racjonalnemu wypośrodkowaniu pomiędzy tym co może nam pomóc i ułatwić życie, a tym co odbiera nam zdrowie i jest dla nas szkodliwe.


tagi: wakacje, pogoda, temperatura, urlop, wypoczynek, klimatyzacja, przeziębienie


powrót