Logowanie Rejestracja
BLOG
 

Zdrowy stosunek do niezdrowej żywności

Dodano: 24.07.2010, 22:30   Autor: Iwona Tyrna-Łojek

Napisano już wiele na temat tzw. niezdrowej żywności serwowanej w ramach fast foodów. Sama idea szybkiego spożywania produktów przy wcześniejszym oczywiście błyskawicznym ich przygotowaniu znajduje coraz więcej przeciwników. Częste stołowanie się w miejscach serwujących „szybkie jedzenie” na dłuższą metę może okazać się bardzo niezdrowe dla naszego organizmu. Oczywiście najbardziej istotne jest zachowanie umiaru, bo przecież bardzo okazjonalne zjedzenie hamburgera w przydrożnej budce nie zrujnuje nam zdrowia. Co jakiś czas warto wybrać się w takie miejsce i coś zjeść bo nasza natura jest tak skonstruowana, że najbardziej odpowiadają nam rzeczy zakazane.

Jeżeli naszym dzieciom powiemy stanowcze NIE wobec fast foodów, to one zapewne znajdą tysiące powodów i okazji, aby tam właśnie coś zjeść. W przypadku, gdy jednak powiemy, że nie chodzi tutaj o totalny zakaz lecz umiar, to taka „rzekoma atrakcja” przestaje kusić. Wiele kampanii reklamowych poświęcono na promowanie fast foodów i niejako w ramach odpowiedzi na nie pojawiają się różnego typu doświadczenia z miłośnikami szybkiego jedzenia w roli głównej. Jednakże nie każda forma przekazu, nawet jeżeli dotyczy zdrowego stylu życia, dociera do odbiorcy. Osobiście na mnie zupełnie nie zadziałała kampania w której młody chłopak zaczął się stołować w Mc Donald's i w bardzo szybkim czasie przybrał na wadze, bo przecież kto żywiłby się tylko i wyłącznie w takim miejscu i to  trzy razy w ciągu dnia.
Opisywanie perypetii tego chłopca i ocena jego stanu zdrowia były mocno naciągnięte i stanowczo przekoloryzowane dlatego też nie odniosły pożądanego efektu, czyli zmuszenia nas do myślenia, zanim zamówimy kolejnego hamburgera.

  

Trzeba przyznać, że szczególnie w okresie wakacji przeróżne budki przydrożne, bary i puby przeżywają prawdziwe oblężenie, bo kto traciłby czas na delektowanie się jedzeniem, kiedy w około tyle atrakcji i miejsc do zwiedzenia. Sądzę, że nikomu nie stanie się wielka krzywda, jeżeli przez jakiś czas np. pod namiotem będzie żywić się zupkami w proszku, czy wspomnianym wcześniej szybkim jedzeniem. Ważne jest, aby później w warunkach domowych wrócić do bardziej przemyślanego i rozsądnego odżywiania się.

Na mnie osobiście najbardziej obrazowo zadziałał niedawny eksperyment jaki przeprowadzono wobec największych sieci restauracji typu fast food. Zakupiono w tych miejscach po jednym typowym dla danej sieci zestawie i odłożono go na miesiąc bez schładzania czy zamrażania. Po miesiącu okazało się, że prawie żadna potrawa z zestawów nie zepsuła się czy chociażby w minimalnym stopniu nie pokryła się pleśnią. Powód był oczywisty - tak wysokie stężenie konserwantów w tych potrawach po prostu nie pozwoliło na naturalne procesy gnilne. Można po tym eksperymencie powiedzieć, że teraz dokładnie wiemy co decydujemy się jeść, gdy wybieramy ten sposób żywienia się. Pamiętajmy o tym, że zawsze mamy wybór i to od nas zależy w jaki sposób będziemy się odżywiać. Ważne jest również to, co zrobimy z tą wiedzą o fast foodach, czy zignorujemy czy weźmiemy do serca. Jeżeli jednak zdarzy nam się spałaszować ze smakiem hamburgera, to nie róbmy sobie wyrzutów sumienia, tylko zastanówmy się czym jutro zastąpimy naszą wpadkę żywieniową, bo przecież prawie zawsze chodzi o zdrowy rozsądek, a nie totalny zakaz, który na dłuższą metę nie bywa skuteczny.


Tagi: jedzenie, dieta, fast-food, zdrowie, żywienie, odchudzanie


powrót